Kibicu, módl się i zbieraj ślimaki

„Gazeta Wyborcza” i trzy wzajemnie sprzeczne informacje

Dawno żadna gazeta nie zaliczyła tak widowiskowej wpadki, jak „Gazeta Wyborcza” w sprawie zakazu wyjazdów. Jej portal podał w krótkim czasie trzy wzajemnie sprzeczne informacje na ten temat.

27 czerwca 2011 r. Jacek Sarzało i Jerzy Walczyk z „GW” piszą na jej portalu: „Jesienne mecze w ekstraklasie nadal będą rozgrywane bez fanów gości. Uchwałę przegłosuje w czwartek zarząd PZPN”. „Związek ugnie się w ten sposób przed wnioskiem ministra spraw wewnętrznych i administracji Jerzego Millera” – dowodzą autorzy.

5 lipca 2011 r., Jacek Sarzało odnotowuje, że PZPN nie zakazał wyjazdów i pisze: „PZPN umył ręce, zakaz wyjazdów wprowadzi Ekstraklasa”. „Nic nie da wtorkowe spotkanie władz Ekstraklasy SA z organizacjami kibiców skupiających w każdym klubie głównie tych nazywanych szalikowcami. Mimo że do Warszawy wybierają się przedstawiciele fanów wszystkich drużyn, ligowa spółka i tak wkrótce przegłosuje zakaz udziału zorganizowanych grup kibiców gości w meczach nowego sezonu” – dowodzi w kategorycznym tonie autor. Być może niechcący przyznaje on, że rząd szantażuje działaczy: „Ekstraklasa SA jest postawiona pod ścianą, bo dobrze wie, że decyzja może być tylko jedna”. Szantaż ten jest jasno określony: albo kluby godzą się na zakaz, albo ich stadiony będą zamykane pod byle pretekstem, przez co poniosą straty finansowe.

9 lipca 2011 r. Portal Agory informuje za RMF: „Zakazu nie będzie! Kibice gości mogą jeździć na mecze”. Czytamy dalej: „Komendant główny policji Andrzej Matejuk nie kryje rozczarowania, że jego wniosek, by jesienią grano bez udziału kibiców gości, nie został do tej pory przyjęty przez PZPN i spółkę Ekstraklasa SA. Co prawda spółka zrzeszająca kluby piłkarskie chce rozmawiać jeszcze z kibicami na temat wyjazdów, ale trybuny dla gości nie zostały zamknięte. – Wydaje mi się, że nie do końca jest to fair – pokazanie, że my nie chcemy, aby w tej...
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: