Gruzja - Noc Niemocy zamiast Dnia Gniewu

Demonstranci wyraźnie dążyli do siłowej konfrontacji, wielu uczestników miało kije, kryło twarze pod maskami. W Batumi i Tbilisi doszło do kilku incydentów. Ale protesty szybko wytraciły dynamikę. W pierwszym dniu było ok. 6 tys. uczestników, dzień później tylko ok. 2 tys. Policja nie dawała się sprowokować, więc Burżanadze ogłosiła, że protestujący będą chcieli uniemożliwić defiladę. Wiedziała, że tym razem w końcu będzie musiało dojść do interwencji.

Pozwolenie na demonstrację wygasało o północy z 25 na 26 maja. Władze zaproponowały kilka alternatywnych miejsc na kontynuowanie protestu – chciały jedynie odblokowania trasy defilady. Bez skutku (Burżanadze, już po rozpędzeniu tłumu, kłamała, że władze nie pozwoliły na pokojowe rozejście się ludzi).

Kilkuset pozostałych na miejscu demonstrantów zaczęło stawiać barykady i zbierać kamienie. Telewizja pokazała nagraną z ukrytej kamery scenę, jak „doświadczeni” demonstranci instruują młodszych, jak przygotowywać, a potem miotać koktajle Mołotowa. Tuż po północy policja uderzyła, używając armatek wodnych, gazu łzawiącego i gumowych kul. Akcja trwała pół godziny. Dwie osoby (policjant i demonstrant) zginęły, śmiertelnie potrącone przez odjeżdżającą w pośpiechu kawalkadę samochodów z przywódcami protestu. 37 osób zostało rannych, ok. 90 zatrzymano.

Akcja Burżanadze poniosła klęskę, ale można chociaż mówić o pewnej konsekwencji. Tymczasem drugie ugrupowanie opozycji Partia Gruzińska w ogóle odwołała „Dzień Gniewu”. Z prozaicznego powodu – zbyt małej liczby chętnych. Nie przyjechał też, wbrew zapowiedziom, wiceszef ugrupowania Irakli Okruaszwili (jest politycznym emigrantem we Francji). Burżanadze oskarżyła go o tchórzostwo. „Nie dotrzymał słowa i nie przyjechał” – powiedziała była spikerka parlamentu.

Potwierdziło się znowu, że przeciwnicy Saakaszwilego są podzieleni, skłóceni i w wielu przypadkach pozbawieni programu politycznego wykraczającego poza postulat odsunięcia...
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: