Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Dla Niemców nie byli ludźmi, tylko kupą gnoju

Dodano: 19/05/2026 - Nr 21 z 20 maja 2026

20 maja 1940 roku 30 więźniów funkcyjnych zostało przywiezionych przez esesmana Gerharda Palitzscha z obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen do KL Auschwitz. Była to grupa kryminalistów, starych więźniów doskonale znających realia obozowe w III Rzeszy. 

Ta trzydziestka – jak pisała Danuta Czech w „Kalendarzu wydarzeń w KL Auschwitz” – była „przedłużeniem” „władz obozowych SS”. Kryminaliści „sprawowali bezpośredni nadzór nad więźniami w obozie i w drużynach (komandach) roboczych”. Utożsamiali oni „swą postawę z postawą esesmanów, która prowadziła do wyzbycia się wszelkich skrupułów moralnych wobec podległych więźniów”.

Ponure dryblasy

728 mężczyzn stało na dziedzińcu. Słuchali przemówienia esesmana Karla Fritzscha, kierownika Konzentrationslager Auschwitz, założonego w niewielkim małopolskim miasteczku Oświęcim. „Przybyliście tutaj nie do sanatorium, tylko do niemieckiego obozu koncentracyjnego, z którego nie ma innego wyjścia, jak przez komin. Jeśli się to

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze