Honor sprawnego faceta

Wydawało się więc, że wrzutka ta spełniła już swoje zadania – wywołanie medialnego szumu, utrudniającego Polakom dowiedzenie się prawdy o przyczynach smoleńskiej tragedii – i zostanie zapomniana. Tymczasem w ubiegłym tygodniu powróciła. I to za sprawą osoby, która ponosi odpowiedzialność za skandaliczne zaniedbania związane z tamtą wizytą.

Macierewicz: Janicki powinien być oskarżony za Smoleńsk

– Jeśli informacje o tych zeznaniach są prawdziwe, to gen. Janicki zachowuje się zupełnie nieodpowiedzialnie – mówi „Gazecie Polskiej” Antoni Macierewicz, szef sejmowego zespołu badającego przyczyny katastrofy. – Nie był obecny przy tym zdarzeniu, nie zna żadnych jego szczegółów, słyszał tylko o sprawie z drugiej albo trzeciej ręki.

Według Macierewicza media powołują się na zeznania człowieka, który zamiast kierować BOR, powinien zasiąść na ławie oskarżonych. – Gen. Janicki ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za skandaliczne zaniedbania, gdy chodzi o lot do Smoleńska, który zakończył się straszliwą tragedią. Powinien mieć postawione zarzuty co najmniej z art. 231 kodeksu karnego, czyli niedopełnienia obowiązków służbowych.

Macierewicz wylicza skandaliczne zaniedbania, za które odpowiada Janicki: powierzenie bezpieczeństwa prezydenta rosyjskim służbom, brak sprawdzenia stanu lotniska w Smoleńsku, brak zapewnienia odpowiedniej ochrony BOR na miejscu, wreszcie brak koordynacji współpracy BOR z rosyjskimi służbami, którym bezpieczeństwo prezydenta zostało powierzone.

Tymczasem szef BOR zamiast dymisji został... nagrodzony. 16 listopada 2010 r. szef MSZ Radosław Sikorski udekorował go Odznaką Honorową Bene Merito (Dobrej Zasługi) – zaszczytnym wyróżnieniem przyznawanym przez MSZ za działalność wzmacniającą pozycję Polski na arenie międzynarodowej.

Postanowiliśmy zapytać, czy Janicki faktycznie złożył zeznania, o których informowały media. Rzecznik BOR mjr Dariusz Aleksandrowicz zareagował...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: