Latyfundysta zatrząsł Litwą

LITWA \ Wybory, oligarchowie i KGB

Imponujące zwycięstwo Związku Chłopów i Zielonych oznacza kres wywodzącej się jeszcze z początków niepodległości dominacji dwóch partii. Dotychczas na przemian rządzili lub współrządzili, jako główna siła, postkomunistyczni socjaldemokraci i niepodległościowi konserwatyści. Teraz jedni z nich będą tylko młodszym koalicjantem. Polska mniejszość nie ma co liczyć na zmiany, zmartwiona wynikiem wyborów nie powinna być Rosja Litwini wybierają 141-osobowy Sejm (Seimas) według mieszanej ordynacji: 70 posłów z list krajowych, 71 w okręgach jednomandatowych. Pierwsze głosowanie odbyło się 9 października, a dogrywka w okręgach jednomandatowych dwa tygodnie później. W I turze wygrał prawicowy Związek Ojczyzny (TS-LK) – 21 mandatów. 19 zdobył Litewski Związek Chłopów i Zielonych (LVŽS), socjaldemokraci (LSDP) – 13, liberałowie (LS) – 8, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie – 7, Prawo i Porządek Rolandasa Paksasa – 5. „Chłopska” niespodzianka dwa tygodnie później była już sensacją.
     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze