Krynica kontra Ventotene, czyli po co Niemcy grają z Platformą

Dodano: 20/09/2016 - Nr 38 z 21 września 2016

ANALIZA \ Formalne działania Unii przeciwko Polsce

„Konflikt z PiS nie jest konfliktem z Polską, kocham Polskę” – tymi słowy przewodniczący Parlamentu Europejskiego, niemiecki socjalista Martin Schulz, próbował sprowadzić zeszłotygodniową debatę, jaka odbyła się w Brukseli, do sporu między unijnymi partiami politycznymi a Prawem i Sprawiedliwością Na pierwszy rzut oka wydaje się, że deklaracja Schulza jest po prostu bezczelną ingerencją w polską scenę polityczną i ma na celu wzmocnienie polskiej opozycji w sporze z PiS. Wygląda jednak na to, że powody, dla których unijne elity zdecydowały się na otwarty konflikt z obozem rządzącym w Polsce, są głębsze i w istocie dotyczą globalnej rozgrywki o niemieckie władanie wykuwającym się unijnym superpaństwem. Silny polski rząd opowiadający się przeciwko federalizacji Unii Europejskiej jest w tej rozgrywce przeszkodą, którą organizatorzy tego projektu po prostu muszą usunąć.  Dyscyplinowanie polski trybunałem Debata, jaka odbyła się w Parlamencie Europejskim 13 września, jest
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze