Róbmy swoje

Dodano: 14/06/2016 - Nr 24 z 15 czerwca 2016

Marcin Wolski \ Wrzutka

Powiem szczerze, od dawna nie byłem w równie optymistycznym nastroju. I nie wynika to z nieodpowiedzialnego chciejstwa czy jakiejś autoterapii polegającej na grze w zadowolenie. Po prostu widzę, że sprawy polskie nareszcie idą w dobrym kierunku. Oczywiście pojawiają się zahamowania, trudności i błędy (także personalne), nie zmienia to jednak faktu, że nasza nawa państwowa porzuciła dryf, uchwyciła sterowność, znaleziono odpowiednie żagle, których dotąd bano się rozwijać, i przyjęto kurs ambitny, ale realny. W dodatku bezpieczna większość i korzystne sondaże powodują, że można działać, bez szczególnego oglądania się na opozycję. Prawdę powiedziawszy, wyjąwszy pozaparlamentarny plankton i nieco amorficzny Ruch Kukiza, prawdziwej opozycji w Polsce nie ma. Tej, która ogłasza się „opozycją totalną”, nie można nazwać inaczej niż kociołkiem nienawiści, frustracji, w dodatku pełnym sprzecznych interesów. Opozycja naprawdę groźna to taka, która buduje własne programy, kontruje
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze