Kibice,państwo, policja

Dodano: 31/05/2016 - Nr 22 z 1 czerwca 2016

NIEPODLEGŁOŚĆ \ Jak pogodzić ogień z wodą?

W ostatnich latach, jakkolwiek pompatycznie by to brzmiało, za sprawą kibiców działa się w Polsce historia. Żołnierze Wyklęci i warszawscy powstańcy pod koniec życia usłyszeli od tłumów młodzieży: „Cześć i chwała bohaterom”. Tego nie doczekali ich koledzy, którzy odeszli wcześniej. Tych zasług nikt już kibicom nie zabierze. Rządy PiS zaczęły się dla kibiców obiecująco – na Marszu Niepodległości zamiast policyjnych prowokacji był list od prezydenta. Ale potem doszło do haniebnych działań policji we Wrocławiu, Białymstoku i Gdańsku. To jest kluczowy moment, w którym od mądrości zarówno rządzącego PiS, jak i kibiców zależy dalszy bieg wydarzeń Każdy, kto – jak niżej podpisany – chodził na stadion przez ćwierć wieku, wyczuwa niezwykłość i nietypowość sytuacji, do której doszło po zwycięstwie PiS. Dla policjanta szokiem jest informacja, że kibol, którego nie lubił od zawsze, a przez ostatnie lata kazano mu go nękać, to teraz Szanowny Pan Kibol, którego ma obowiązek
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze