Gorzkie żale – piękne polskie nabożeństwo pasyjne

Przez ponad trzysta lat w polskich kościołach w okresie Wielkiego Postu śpiewano i modlono się w ramach nabożeństw zwanych „Gorzkimi żalami” – stały się one częścią naszej historii i kultury, łączyły nas w chwilach trudnych, budowały poczucie wspólnoty, i to zarówno w kraju, jak i na obczyźnie, gdzie Polonia darzyła je szczególnym uwielbieniem

Gorzkie żale przybywajcie,
Serca nasze przenikajcie.
Rozpłyńcie się me źrenice.
Toczcie smutnych łez krynice.
Słońce, gwiazdy omdlewają,
Żałobą się pokrywają.
Płaczą rzewno Aniołowie,
A któż żałość ich wypowie?
Opoki się twarde krają,
Z grobów umarli powstają.
Co, się pytam, co się dzieje?
Wszystko stworzenie truchleje!
Boleść Męki Chrystusowej
Żal przeplata bez wymowy!
Uderz Jezu bez odwłoki
W twarde serc naszych opoki!
Jezu mój, we krwi ran Twoich,
Obmyj duszę z grzechów moich.
Upał serca mego chłodzę,
Gdy w przepaść Męki Twej wchodzę.

W 1707 r. Zgromadzenie Księży Misjonarzy św. Wincentego à Paulo wydało niewielką książeczkę w formie modlitewnika. Było to nabożeństwo pasyjne, jakie na polecenie proboszcza parafii przy kościele św. Krzyża w Warszawie napisał moderator zakonny, ksiądz Wawrzyniec Stanisław Benik. Nazwa owego nabożeństwa wzięła się od pierwszych słów pieśni – „Gorzkie żale przybywajcie…”, lecz znana była także pod nazwą „Snopek mirry”. Przez ponad trzysta lat w polskich kościołach w okresie Wielkiego Postu śpiewano i modlono się w ramach nabożeństw zwanych „Gorzkimi żalami” – stały się one częścią naszej historii i kultury, łączyły nas w chwilach trudnych, budowały poczucie wspólnoty, i to zarówno w kraju, jak i na obczyźnie, gdzie Polonia darzyła je szczególnym uwielbieniem. Bo „Gorzkie żale” są na wskroś polskie – z naszego ducha, z naszej tradycji religijnej, z naszego sarmatyzmu wywiedzione. Niektóre wyrażenia zawarte w tej modlitwie weszły na stałe do...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: