Jak przebić kła mstwo osinowym kołkiem

III RP w epoce przedinternetowej była państwem dyktatury medialnej. Okazało się, że można rządzić 40-milionowym narodem przy użyciu kilkunastu–kilkudziesięciu twarzy. Wzajemne lansowanie się „znanych z tego, że są znani” było groteskowe. Ale po Smoleńsku groteska przerodziła się w grozę, gdy okazało się, że w sytuacji ekstremalnej twarze te automatycznie zaczęły działać jak rosyjscy agenci wpływu Mamy już ten koszmar szczęśliwie za sobą. Ta dyktatura została obalona dzięki rozwojowi mediów...
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: