Jak mafijne elity III RP banalizują zło

Polityka \ Przewodnia siła narodu się zmieniła, ale mechanizm jest ten sam

W okresie panowania komunistycznej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR), kontynuującej zbrodnicze sowieckie tradycje PPR, PRL-owska propaganda mówiła, że PZPR jest leninowską „awangardą klasy robotniczej” oraz „przewodnią siłą narodu”. Od upadku PZPR-owskiej mafii minęło niemal 30 lat. Jednak działalność PO, a więc dzisiejszej nowej „przewodniej siły narodu”, czyli partii Tuska i Kopacz czy Komorowskiego ze Schetyną, jest wyraźnym dowodem na to, że w okresie rządów PO–PSL stworzono – z wykorzystaniem wzorów PRL na tworzenie PZPR-owskiej nomenklatury – szczelny system selekcji negatywnej, w którym urzędnik czy pracownik oficjalnie musi przyjmować banalizującą zło albo wręcz kryminalną mentalność elit III RP jako swoją. Ponownie, jak w PRL, aparat rządzącej partii-mafii stanowi realne centrum siły, komasując dla własnych interesów władzę ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą „Psychopaci zawsze są wśród nas. W spokojnych czasach my badamy ich zachowania, lecz
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze