Ukraina walczy z wrogiem zewnętrznym i wewnętrznym

Wojna \ Nasi reporterzy w Donbasie

Reporterzy „Gazety Polskiej” i telewizji Republika są już na wschodzie Ukrainy, w strefie działań Operacji Antyterrorystycznej (ATO), jak eufemistycznie nazywana jest na Ukrainie walka z rosyjską agresją i wspieranymi przez nią separatystami. Jest to jednak niestety także walka z patologiami w szeregach części ukraińskich oddziałów „Pażałsta, pażałsta” – to z pozoru niewinne słowo rzuciło mi się w uszy od razu, kiedy tylko dojechaliśmy do Kijowa. „Proszę” – bo to właśnie oznacza – jest niczym innym jak wyrażeniem uprzejmości. W języku rosyjskim. Dlaczego o tym piszę? Od momentu wybuchu rewolucji na Majdanie byłem w ciągu 13 miesięcy bodaj szesnaście razy w różnych częściach Ukrainy. Zawsze jednak trafiałem do Kijowa. I nigdy tego rosyjskiego słowa nie słyszałem. A na pewno nie tak często. Zawsze było to „bud’laska”, po ukraińsku. Dziś, w połowie czerwca 2015 r., te same kelnerki, które w czasie Majdanu gruchały z polskimi dziennikarzami w języku poezji Szewczenki,
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze