Casting na rzecznika

Dodano: 27/01/2015

Zdemaskowanie Bandy Trojga, która zalęgła się w ulubionej kawiarni pani Kopacz, nazywanej dla niepoznaki Kancelarią Premiera, stawia na porządku dziennym pytanie o nowego rzecznika, który w pierwszej kolejności mógłby posprzątać po swoich poprzednikach. Trwa łapanka czy, jak kto woli, casting i niezależnie od jego wyników chciałbym przedstawić kilka moich typów na to odpowiedzialne stanowisko. Michał Kamiński – fachowiec łączący bezbrzeżne uwielbienie dla szefowej rządu z bezwzględną pomysłowością, byłby zapewne kandydaturą najlepszą. Przy nim jakakolwiek działalność pani premier byłaby skazana na sukces, a ona sama mogłaby w większym stopniu poświęcić się jodze, medytacjom czy leczeniu noworodków.  Wiele atutów miałby też mecenas Giertych, sama jego obecność na konferencjach paraliżowałaby pismaków, świadomych, że na każde nieodpowiedzialne pytanie znalazłby się odpowiedni paragraf.  Z kolei gdyby chodziło głównie o ocieplanie wizerunku, proponowałbym pana Kazia
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze