III RP \ Ciężkie dni rządowej propagandy

Dodano: 13/01/2015

Kobieta jako antybohater (budzący zażenowanie)

Trudno dociec, czemu PO tak straszliwie postanowiła skompromitować udział kobiet w życiu publicznym. „Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby pani jak gołębica” – ten cytat ze starego serialu i powieści Jarosława Dietla „Szpital na peryferiach” przywoływany jest coraz częściej na portalach społecznościowych jako komentarz do posunięć najważniejszych osób w państwie. Rząd Ewy Kopacz – powtarzam to ze smutkiem –  utrwala najgorsze, najbardziej prostackie stereotypy o kobietach Zacznę od cytatu, trochę pewnie przydługiego, ale za to wiernie oddającego charakter problemu. Jest piątkowe popołudnie. We Francji trwa jeszcze obława na terrorystów, w Warszawie kończy się właśnie spotkanie pani premier Ewy Kopacz i minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej w Centrum Antyterrorystycznym. Na paskach telewizji informacyjnych poważny komunikat: „Premier odebrała raport na temat bezpieczeństwa”. Sytuacja jest napięta, nie jest znana skala zamachów we Francji, nie wiadomo, do
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze