Doktor Judym w akcji

Konflikt między lekarzami a ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem tylko z pozoru przypominał dotychczasowe kryzysy. Zakres działań całego aparatu państwowego, zaprzęgniętego do wywierania nacisku na środowisko lekarskie, był nieporównywalny z poprzednimi latami. Także agresja ze strony ministra, próby zastraszania i dzielenia lekarzy miały skalę bez precedensu

Podstawowe pytanie dotyczy tego, o co toczyła się właściwie ta rozgrywka. O ile motywy działań lekarzy, reprezentowanych przez Porozumienie Zielonogórskie, wydają się dosyć jasne, o tyle nie można tego samego powiedzieć o stanowisku ministra. Lekarzom chodziło przede wszystkim o obronę przed próbą
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: