Laszki królowe

Lista królowych jest obszerna: od na wpół legendarnej Adelajdy, siostry Mieszka I i matki św. Stefana, po Teresę Kunegundę  Sobieską

Sądzę, że bez większej przesady można nazwać Iwonę Kienzler „Koprem w spódnicy”. Podobieństwo obojga autorów nie ogranicza się do wyjątkowej płodności, dowodzącej z jednej strony ich pracowitości, a z drugiej chłonności rynku na popularne opracowania historyczne. Bliska jest tematyka, można też zauważyć rolę, jaką w ich książkach odgrywają kobiety. Sławomir Koper woli jednak poruszać się raczej wśród elit II RP i PRL, pani Iwona zajmuje się zaś głównie romansami naszych księżniczek i królowych.
Najnowsze jej dzieło „Polki na tronach Europy” obejmuje historie zagranicznych transferów członkiń polskich dynastii, można więc powiedzieć, że w czasach eksportu Tuska i Bieńkowskiej jest to dzieło absolutnie na czasie.
Dla czytelnika średnio obeznanego z historią tematyka jest dość egzotyczna. Owszem, zna kilka polskich królowych przybyłych z zagranicy – Bonę, Marysieńkę, może Marię Ludwikę czy Ryksę... Tymczasem w galerii prezentowanej przez Kienzler są postacie najwyższego kalibru – jest w nich córka Mieszka I – Świętosława, bohaterka skandynawskich sag pod imieniem Sygrydy Storrady, żony dwóch królów Danii i Szwecji, wybranki serca władcy Norwegii i matki Kanuta Wielkiego, władcy Albionu. Dwóch królów poślubiła i prawie natychmiast owdowiała Elżbieta Ryksa, córka Przemysła II, poślubiona Wacławowi II Czeskiemu (także władcy Polski), a następnie Rudolfowi Habsburgowi. Jest jedną z najbardziej wybitnych i dzielnych kobiet  XIV w., Elżbieta Łokietkówna, babka naszej królowej Jadwigi. Od momentu, gdy własnym ciałem zasłoniła kochliwego Kazimierza Wielkiego przed mieczem mordercy i straciła dwa palce, nazywana „królową kikutą”. Są dziesiątki cór Jagiellonów (Kazimierza i Zygmunta Starego), od których pochodzą praktycznie wszyscy dziś panujący w Europie. Na tym polu nie do przecenienia jest postać...
[pozostało do przeczytania 34% tekstu]
Dostęp do artykułów: