Ktoś to musi robić

8 sierpnia 2008 r. Rosja zaatakowała Gruzję. Prawie natychmiast z inicjatywy śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego pani Małgorzata zaczęła przygotowywać trzy- i dwutygodniowe kolonie dla dzieci uchodźców. Po pierwszą grupę Gosiewska pojechała 21 sierpnia. W sumie do końca września 2008 r. przebywało na nich prawie 300 dzieci. Potem Gosiewska pojechała do Gruzji z pomocą humanitarną. Podobną akcję zorganizowała po trzęsieniu ziemi na Haiti. Za jej staraniem w Polsce wypoczywały też dzieci z Palestyny wkrótce po zakończeniu ofensywy izraelskiej w styczniu 2009 r. na Strefę Gazy. Planowała również przywieźć do Polski na wypoczynek dzieci z Afganistanu ze szkoły sąsiadującej z bazą naszych żołnierzy. Projekt zyskał co prawda poparcie Ministerstwa Obrony Narodowej, ale nie znalazł uznania u
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@www.gazetapolska.pl

W tym numerze