25 czerwca 2014

Dodano: 24/06/2014 - Nr 26 z 25 czerwca 2014

Prokurator Seremet pozazdrościł nagranym politykom i też dał się nagrać. Przed konferencją prasową stwierdził: „Nie martw się, Mietek. Potem nowe wybory i PiS nas powsadza”. Cóż, powsadzać może i powsadza, ale jeszcze gorzej raczej nie będzie. Seremet pozostanie niezawisły. A w przypadku ważnych więźniów w III RP i zawisłych nie brakowało. Mamy nową minister kultury, Małgorzatę Omilanowską, o której wiadomo, że ukończyła coś, na czym można połamać sobie język, a mianowicie Wissenschaftskolleg zu Berlin oraz Geisteswissenschaftliches Zentrum Geschichte und Kultur Ostmitteleuropas. A teraz niech Państwo powtórzą te nazwy z pamięci, głośno i wyraźnie. Ponoć pani minister potrafi. Czy ukończenie czegoś takiego oznacza, że raczej krzyczy ona „Hände hoch”, czy „Ich liebie dich”, nie wiadomo. Pewnie jak jej rozmówca miał dziadka w Wehrmachcie, to „Ich liebie dich”, a jak nie, to „Hände hoch”.  Nominację dla Omilanowskiej Tusk opatrzył uwagami, iż „życzylibyśmy sobie więcej
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze