Jak pokazać światu nasze prawdziwe CV

Dodano: 20/05/2014 - Nr 21 z 21 maja 2014
Dzięki Ukrainie otrzymaliśmy prezent od Pana Boga – moment historyczny, w którym możemy przebić się z naszymi racjami. Jeśli go zmarnujemy, będzie źle. Takie przegrane rozłożone są na lata, a tego rodzaju kaca leczy się długo – z dr. Maciejem Szymanowskim, wykładowcą na Uniwersytecie Katolickim w Budapeszcie, od lutego do marca 2013 r. dyrektorem ds. polityki historycznej MSZ, rozmawia Piotr Lisiewicz Jak ocenia Pan skuteczność prowadzenia przez Polskę polityki historycznej za granicą? Nie prowadzimy praktycznie takiej polityki. Byłem przez krótki czas jedynym urzędnikiem w historii MSZ w III RP, który miał pieczątkę „Dyrektor ds. Polityki Historycznej”. Zostawiłem ją sobie na pamiątkę. Dziś nikt nie kontynuuje mojej misji. Jakie są tego skutki? Państwo, które nie prowadzi aktywnej i konsekwentnej polityki historycznej, staje się obiektem polityki historycznej innych państw. Innymi słowy, żyjemy w świecie, w którym każde państwo
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze