W drodze i na drodze

Filip Rdesiński \ Kultura

Rozmowa z muzykiem country Pawłem BączkowskimJuż w maju pojawi się Pana album „W drodze i na drodze”. To zestaw wydany po dłuższym fonograficznym milczeniu. Czy to dobry czas na powrót, i to w stylu country? Zawsze jest dobry czas na pokazanie swojej pracy artystycznej. Żałuję tylko, że od wydania ostatniej płyty upłynęło prawie siedem lat. Opinie słuchających „Od jutra zacznij inaczej” z nowej płyty są z dnia na dzień coraz bardziej entuzjastyczne.Z mediów głównego nurtu wyeliminowano jednak brzmienie muzyki country. Był czas, gdy telewizje miały w swoich ramówkach cykliczne programy o polskich bardach tego gatunku. Muzyka country, szczególnie ta nowa, jest bardzo atrakcyjna. Łączy się z popem, rockiem, a nawet swingiem. Na całym świecie country jakoś się „sprzedaje” i w naszym kraju był kiedyś boom na tę muzykę. Nagle wszystko się skończyło. W mediach cisza. Trzeba zadać sobie pytanie, czy to, że media nie nadają tej muzyki, oznacza
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze