Ballada o seryjnym samobójcy

W prawdziwych historiach opisanych przez Kanię wszystko dzieje się na opak – policja bywa niekompetentna i w ciągu pierwszych godzin śledztwa głównie zaciera ślady.
 
Z całą pewnością nie jest to książka dla lemingów. Nie jest to rzecz dla ludzi pogrążonych w iluzjach i pragnących jednego – nie budzić się. Na czym polega  ta iluzja? Na tym, że żyjemy w normalnym państwie, zapewniającym nie tylko ciepłą wodę w kranie, ale przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, ładu, sprawiedliwości. Porażającym elementem pracy znakomitej dziennikarki śledczej Doroty Kani „Cień tajnych służb” jest nagromadzenie zdarzeń. O większości z nich coś z grubsza wiedzieliśmy – bywały tematem nagłówków
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: