Długo patrzyła w morze

Myszka i górale

Maria Kaczyńska urodziła się w Machowie na Wileńszczyźnie 21 sierpnia 1942 r. Drugie imię zawdzięczała dwóm babkom – Helenom. Rodzice czuli się bardzo mocno związani z Wilnem, w domu pełno było wileńskich pamiątek.

Po wojnie jako repatrianci trafili najpierw w Bydgoskie, potem do Człuchowa na Pomorzu, aż wreszcie znaleźli dom w okolicach Złotowa na Pojezierzu Pilskim w Wielkopolsce. Czesław został leśniczym, mama Lidia nauczycielką.

W Złotowie mała Marysia poszła do szkoły. „Często mówię, że zaczęłam swoje życie z opóźnieniem. Urodziłam się z wadą serca, dlatego rodzice bardzo się o mnie troszczyli. Byłam dzieckiem wychowywanym pod kloszem. W pewnym momencie byłam w kiepskim stanie, miewałam częste krwotoki. Zaprzyjaźniony lekarz zalecił zmianę klimatu, mama postanowiła zabrać mnie i brata na długie wakacje do Rabki” – wspominała w magazynie „Pani”. Wyjazd miał pozytywnie wpłynąć także na zdrowie jej brata Konrada.

W Rabce matka podjęła decyzję, że zostają tu na stałe. Słynne galicyjskie uzdrowisko powstało w 1861 r. Matka Marii wywodziła się z przedwojennego pokolenia, kiedy to lekarze bardziej niż dziś wierzyli w leczniczą moc klimatu. Najpierw Mackiewiczowie wynajęli mieszkanie od górali. Potem przenieśli się do opuszczonego mieszkania, które sami wyremontowali. Po kilku latach zamieszkali na nowym osiedlu Rabczańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.

Matka pracowała w sanatorium, zajmując się dziećmi z porażeniem mózgowym. Ojciec był „tatą dojeżdżającym”, bo pracował w leśniczówce. Dzieci lubiły z nim jeździć po lesie motocyklem. Wieczorami mama czytała im Andersena, Brzechwę, Makuszyńskiego i Tuwima, a Marysia płakała nad losem dziewczynki z zapałkami. Dzieci słyszały też trzaski radia, w którym ojciec próbował słuchać Wolnej Europy.

W Rabce ukończyła szkołę podstawową i liceum im. Eugeniusza Romera. Mówiono na nią „Myszka” albo „Musia”. „Idź przez życie śmiało,...
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: