Czy Facebook zabija aktywność obywatelską?

Dwa tygodnie temu jedna ze stacji telewizyjnych pokazała szeroko nagradzany i komentowany obraz Davida Finchera, według scenariusza Aarona Sorkina, „The Social Network”. Opowiada on o Marku Zuckerbergu, twórcy portalu społecznościowego Facebook. Emisja filmu wzbudziła po raz kolejny dyskusję o roli internetu w kształtowaniu społecznych zachowań. Po fali euforii trwającej kilka lat, a związanej z możliwościami, jakie dają nam portale społecznościowe, rozpoczęła się ostatnio poważna dyskusja nad płynącymi z nich zagrożeniami i fikcją, jaką stwarzają. Świat po i przed Facebookiem dzieli przepaść, podobna do tej sprzed i po wynalezieniu radia i telefonów komórkowych. Zarówno tamte, jak i ten środek komunikacji zwiększa znacząco szybkość wymiany informacji i pokonuje barierę odległości między ludźmi. Przez Facebook organizuje się flash moby, happeningi, konferencje. Udało się skutecznie zatrzymać cenzorskie zapędy władzy, jak w przypadku polskich protestów anty-ACTA, skrzyknąć się przeciwko wprowadzeniu do naszego kraju GMO, a w skali światowej – rozbudzić rewolucyjne nastroje w egipskim i tunezyjskim społeczeństwie. Facebook to też świetna przestrzeń, jeżeli chodzi o przekonanie innych osób do naszych nowatorskich idei. Jest to także alternatywne medium, które potrafi skutecznie ominąć mainstreamowe, klasyczne media. To jednak również miejsce, które tworzy miraże społecznej aktywności. Wielu użytkowników Facebooka ma fałszywe przekonanie, że jeżeli kliknie setkę like’ów, skomentuje kilka postów i wrzuci na portal fotki z ostatniej biesiady przy grillu, to może pójść spać z poczuciem spełnionego społecznego obowiązku. Aktywność facebookowa coraz częściej zastępuje bezpośrednią aktywność w przestrzeni publicznej. Jeżeli już Facebook potrafi zaangażować ludzi fizycznie do wyrażenia swoich poglądów w realu, to jest to zaangażowanie akcyjne, a nie konstruktywne, długoterminowe, budujące. Wynalazek Zuckerberga jest jak sieć piwiarni na początku XX w. Toczyły się w nich...
[pozostało do przeczytania 11% tekstu]
Dostęp do artykułów: