Odwrót Rosji, powrót Zachodu. Na Kaukazie idzie nowe. Zmiana po 30 latach

Dodano: 03/08/2022 - Nr 31 z 3 sierpnia 2022
FOT. ALEXANDER RYUMIN/TASS/FORUM
FOT. ALEXANDER RYUMIN/TASS/FORUM

Świat [Armenia, Azejberdżan, Górny Karabach]

Zaangażowana w wojnę z Ukrainą Rosja nie ma czasu i sił, by pilnować swych interesów w innych zakątkach byłego Związku Sowieckiego. Czy to w Azji Środkowej, gdzie niedawno doszło do szczytu przywódców pięciu krajów regionu bez udziału Moskwy, czy na Kaukazie Południowym. Po 30 latach konfliktu o Górski Karabach, który paraliżował rozwój regionu, ruszył proces pokojowy. To porażka Rosji, która dotąd z wielkim powodzeniem prowadziła tu politykę „dziel i rządź”.

Efektowne zwycięstwo Azerbejdżanu w tzw. drugiej wojnie o Karabach z Armenią w listopadzie 2020 roku nie zakończyło konfliktu i nie przybliżyło obu krajów do pokoju. Zadbała o to ponownie Rosja. W pierwszej wojnie na początku lat 90. XX wieku pomogła Ormianom i potem przez blisko dwie dekady w tym zamrożonym konflikcie górą była jednak Armenia, kontrolując nie tylko Górski Karabach, ale i znaczącą część Azerbejdżanu właściwego. W 2020 roku, gdy Azerowie z pomocą Turcji rozbili Armenię, której Rosjanie

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze