Pożyteczny idiota Depardiew

Dodano: 16/01/2013 - Nr 3 z 16 stycznia 2013

Rasputin Putina Parlament Francji uchwalił w październiku podatek w wysokości 75 proc. od najwyższych dochodów. Miało go płacić około 1500 osób. Na reakcje milionerów nie trzeba było długo czekać. Pierwszym głośnym „podatkowym uchodźcą” był prezes Louis Vuitton Moet Hennessy (LVMH), Christian Dior Bernard Arnault. Prawdziwa bomba wybuchła jednak, gdy ikona francuskiego kina Gerard Depardieu zameldował się w belgijskiej wiosce Nechin. Kiedy skrytykował go premier Jean-Marc Ayrault, Depardieu w liście otwartym napisał, że rezygnuje z francuskiego paszportu i ubezpieczenia, gdyż obraża go taki stosunek do jego osoby. Wydawało się, że jeden z najlepiej opłacanych aktorów francuskich wyląduje w Belgii. Decyzji o ucieczce nie zmieniło nawet orzeczenie Rady Konstytucyjnej, że projekt ustawy o podatku 75 proc. nie jest zgodny z ustawą zasadniczą (rząd zapowiedział, że skoryguje projekt). I wtedy do gry wkroczył Władimir Putin. 20 grudnia oświadczył, że jest gotów przyznać
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze