Sztuka ignorancji

Czasem zabiera ona po drodze koleżanki i kolegów. A zatem auto kupione na potrzeby obsługi polskiej prezydencji się amortyzuje. Podobnie amortyzuje się pensja dwóch agentów Biura Ochrony Rządu, którzy owym mercedesem viano wożą córkę ministra do szkoły. O sprawie napisał „Super Express”, opublikował nawet zdjęcia – ech, łza się w oku kręci, gdzie te czasy, gdy każdego dnia po takiej relacji tydzień albo dwa słyszelibyśmy o pieniądzach podatników, o prywacie, o skandalu. A bywało przecież i tak – wiceminister pracy i polityki socjalnej Joanna Kluzik-Rostkowska co rano przed pracą podwoziła dzieci do szkoły rządowym autem. Była wtedy w rządzie PiS. Proszę sobie przypomnieć, jak wyliczała
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: