Sztuka ignorancji

Dodano: 16/01/2013 - Nr 3 z 16 stycznia 2013

Czasem zabiera ona po drodze koleżanki i kolegów. A zatem auto kupione na potrzeby obsługi polskiej prezydencji się amortyzuje. Podobnie amortyzuje się pensja dwóch agentów Biura Ochrony Rządu, którzy owym mercedesem viano wożą córkę ministra do szkoły. O sprawie napisał „Super Express”, opublikował nawet zdjęcia – ech, łza się w oku kręci, gdzie te czasy, gdy każdego dnia po takiej relacji tydzień albo dwa słyszelibyśmy o pieniądzach podatników, o prywacie, o skandalu. A bywało przecież i tak – wiceminister pracy i polityki socjalnej Joanna Kluzik-Rostkowska co rano przed pracą podwoziła dzieci do szkoły rządowym autem. Była wtedy w rządzie PiS. Proszę sobie przypomnieć, jak wyliczała przed mediami, że sama płaci za benzynę, że kierowcy do tego celu nie zatrudnia. Przypomnijmy sobie tamten klimacik. Oto fragment wywiadu z „Dziennika” z tamtego czasu. „»Fakt«: Regularnie publikuje pani zdjęcia, jak odwozi pani dzieci do szkoły służbowym samochodem. – Mój kierowca miał etat od siódmej
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze