Europa bez gazu z Rosji? Niemcy mówią „nein”

Dodano: 23/03/2022 - Nr 12 z 23 marca 2022
FOT. MIKHAIL KLIMENTYEV/KREMLIN/SPUTNIK/ POOL
FOT. MIKHAIL KLIMENTYEV/KREMLIN/SPUTNIK/ POOL

ŚWIAT [Bezpieczeństwo energetyczne, Europa, Niemcy]

Kiedyś Donald Trump w swoim sporze z Niemcami wytykał im, że kupując coraz więcej rosyjskiego gazu, finansują armię Putina. Armia ta wojnę rozpoczęła, ale stanowisko Berlina się nie zmieniło. Niemcy mówią, że nie da się z dnia na dzień zrezygnować z surowców rosyjskich, zwłaszcza z gazu. Nieprawda. Co więcej, to nie jest wcale takie kosztowne.

Rosja jest największym dostawcą gazu do Unii Europejskiej. Aż 40 proc. importu tego surowca do Wspólnoty przypada właśnie na państwo Władimira Putina. Są kraje mogące porzucić te dostawy z dnia na dzień, jak Polska, Litwa, Portugalia czy Hiszpania. Ale są też takie, które pozyskują z Rosji większość gazu. I należą do nich nie tylko Bułgaria czy Węgry, ale też tacy giganci gospodarczy jak Niemcy czy Włochy. RFN, największy importer rosyjskiego gazu w Unii, sprowadza stamtąd niemal 2/3 tego surowca. Włochy, drugi co do wielkości klient Gazpromu w UE, importują prawie połowę gazu z Rosji. Francja uzyskuje większość

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze