Putin podbija stawkę. W oczekiwaniu na nową Jałtę

Dodano: 19/01/2022 - Nr 3 z 19 stycznia 2022
FOT. MIKHAIL METZEL / TASS / FORUM
FOT. MIKHAIL METZEL / TASS / FORUM

ŚWIAT [Rosja, USA, NATO, rozmowy w Genewie]

Jeśli Kreml liczył na ustępstwa Zachodu już podczas pierwszej rundy rokowań, to srogo przelicytował. Ale są i tacy, którzy mówią, że nie brał tego pod uwagę. W co więc gra Władimir Putin? Tylko w wojnę i pokój?

Mało kto oczekiwał, że negocjacje Rosji z USA i NATO cokolwiek przyniosą. Rozmowy w Genewie (USA–Rosja), Brukseli (NATO–Rosja), Wiedniu (w ramach OBWE) potwierdziły tylko, że strony stoją na swych stanowiskach. Mimo wszystko wydaje się, że Moskwa jest nieco zaskoczona tak stanowczą postawą Zachodu. Dlatego na Kremlu uznano, że jedynym sposobem na to, by jednak zmusić „mięczaków” z USA od ustępstw, jest nasilenie gróźb wojny, podniesienie stawki, zarówno na płaszczyźnie politycznej, jak i militarnej. Już dzień po zakończeniu dyplomatycznego maratonu (10–13 stycznia, Genewa, Bruksela, Wiedeń) rokowania te podsumował brutalnie szef rosyjskiej dyplomacji. „To są czerwone linie” – oznajmił Siergiej Ławrow, mając na myśli nie tylko wejście Ukrainy do NATO

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze