Przewrót w Kazachstanie. Kreml wzmacnia wpływy

Dodano: 12/01/2022 - Nr 2 z 12 stycznia 2022

ŚWIAT [Kazachstan, przewrót, Rosja]

Sytuacja nieco przypomina rok 1956 czy 1970 w PRL. Wykorzystując społeczny bunt, jedna frakcja w obozie rządzącym rozprawiła się z inną. W tym wypadku prezydent Tokajew uderzył we frakcję „nadprezydenta” Nazarbajewa. Reform oczywiście nie będzie, są za to rosyjscy żołnierze w Kazachstanie.

Rewolucja została zduszona, zanim tak na dobre się zaczęła. Jednak te sześć dni wstrząsnęły nie tylko Kazachstanem, ale i całą przestrzenią postsowiecką. Przebieg wydarzeń i dotychczasowe konsekwencje protestów w największej środkowoazjatyckiej republice każą stawiać tezę, że dużo ważniejsze rzeczy działy się w tym czasie w gabinetach rządzących polityków niż na ulicach miast. Można oczywiście spekulować, czy i kto tak naprawdę rozkazał strukturom siłowym w pierwszych dniach tak nieudolnie reagować na demonstracje. Czyją winą było faktyczne oddanie największego miasta w kraju, Ałmaty, w ręce przeciwników reżimu? Być może prawdą jest, że to siłowicy wierni „ojcu narodu” i

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze