Okruchy PRL-u

Dodano: 17/11/2021 - Nr 46 z 17 listopada 2021

Książka [Nowele]

Mówi się, że nowela umiera. Faktycznie nie jest jej łatwo. Coraz mniej jest miejsc, gdzie można ją opublikować. Powstaje więc od okazji do okazji. Czasami kolejne utwory rozdzielają lata. „Brylant” Teresy Bochwic to ciekawy obraz świata, ciągle zbyt słabo przedstawionego: szarzyzna PRL-u, Solidarność i stan wojenny. Emigracja.

Zapis ludzkich postaw i dramatów. Historia nauczycieli korumpowanych i deprawowanych przez system, zwierzenia morderczyni, kapitalna historia zapieczonego w chlebie brylantu wywiezionego z ZSRR, a potem z Polski. Okruchy PRL, które aż proszą się o syntezę. Z prawie każdej nowelki mogłaby wykluć się powieść. Bochwic ma dar obserwacji, jednocześnie z łatwością zauważa drugie dno, ujawnia konteksty. Wierzę, że przedstawione historie są prawdziwe. Każdy mógłby znaleźć wiele podobnych we własnym kręgu, tylko nie każdy chce szukać. Opowiadania stają się pamiętnikiem autorki, panienki z dobrego domu, córki przedwojennego oficera (i co gorsza

     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze