Europa na gazowym stryczku. Kreml szantażuje Berlin i Brukselę

Dodano: 20/10/2021
FOT. TWITTER
FOT. TWITTER

ŚWIAT [Rosja, Władimir Putin, kryzys na rynku gazu]

Znane było niegdyś powiedzenie Włodzimierza Lenina o kapitalistach, którzy sprzedadzą sznurek, na którym sami zawisną. W ostatnich latach Bruksela i Berlin zrobiły wiele, żeby na takim – gazowym – sznurze zawisnąć. W efekcie Kreml może dziś szantażować UE. I ma w ręku mocne karty.

Nie ma wątpliwości, że toczy się gazowa wojna. Moskwa nie jest zadowolona z tego, że Europa ogranicza swymi przepisami możliwości eksportowe Gazpromu i przyjmuje „zielone” programy oznaczające w przyszłości odejście do gazu. Więc przyczyniła się do potężnego kryzysu energetycznego w UE i teraz ją szantażuje. Może się to okazać skuteczne, bo niektóre kraje chcą iść na ugodę z Gazpromem, byle tylko nie ryzykować ograniczenia dostaw gazu. UE jest podzielona i politycznie słaba – dziś widać to szczególnie. Dla Europy sprowadzającej wciąż około jednej trzeciej gazu z Rosji, to Władimir Putin z zapewnieniami dostaw gazu ma być rycerzem na białym koniu ratującym przed energetycznym

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze