Europejska koalicja – kontynuacja po przejściach. Poszukiwania stabilności w Berlinie i Brukseli

ŚWIAT [Wybory w Niemczech, Unia, Francja]

Choć partie, które osiągnęły najlepsze wyniki w wyborach w Niemczech, więcej łączy niż dzieli i nikt nie spodziewa się radykalnych zmian w polityce Berlina, to jednocześnie niemiecka scena polityczna jest podzielona jak nigdy, a wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. 

W momencie pisania tego tekstu pytanie o kształt przyszłej niemieckiej koalicji jest otwarte. Na stole pozostają dwie podstawowe opcje. W obydwu kluczową rolę odgrywa nieoczywisty sojusz mniejszych partii: Zielonych i liberałów z FDP. Do tych ugrupowań, które w wyborach uzyskały odpowiednio 14,8 proc. i 11,5 proc. poparcia, należeć́ będzie decyzja, z którą z dużych partii sformują koalicję, stąd magazyn „Bild” ochrzcił Zielonych i FDP „królotwórcami”. Jeśli „królotwórcy” wybiorą SPD, powstanie koalicja „sygnalizacji świetlnej”, nazywana też Ampel, a kanclerzem zostanie Olaf Scholz. W koalicji „jamajskiej” rolę lidera odgrywałaby CDU/CSU, a urząd kanclerski objąłby Armin Laschet. Teoretycznie w

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze