PO w Warszawie. Ignorancja, wyprzedaż, buta

Opinie [Tylko miasta szkoda]

Rządy Platformy Obywatelskiej w Warszawie są dla miasta dramatyczne w skutkach. Ulice Nowy Świat czy Marszałkowska przypominają dziś dzielnice zapyziałych postkomunistycznych miast wschodniej Europy. Pomazane mury kamienic, zaklejone witryny okien, brud – to wszystko uderza w oczy.

Żal patrzeć na chaotyczną zabudowę wieżowców, których układ podyktowany jest wolą przesłonięcia Pałacu Kultury, a nie zbudowaniem tkanki miasta. Miastem rządzą nieudacznicy – to widać choćby po sprawie zrzutu ścieków do Wisły i niemożności rozwiązania tego problemu przez miasto bez pomocy rządu. Ale rządzą też – proszę o wybaczenie, że napiszę to wprost – prowincjusze. Znacząca była pod tym względem wypowiedź wiceprezydenta miasta na posiedzeniu sejmowej komisji kultury poświęconym projektowi ustawy o odbudowie Pałacu Saskiego. Michał Olszewski przyznał, że urodził się i wzrastał w Bydgoszczy i dopiero „uczy się Warszawy” – nie przeszkadzało mu to jednak podejmować wraz z resztą

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze