Krym to Ukraina. Udana ofensywa dyplomatyczna Kijowa

FOT. PAVLO GONCHAR / ZUMA PRESS / FORUM
FOT. PAVLO GONCHAR / ZUMA PRESS / FORUM

ŚWIAT [Ukraina, Platforma Krymska]

Ukrainie najpierw udało się zgromadzić dziesiątki krajów i instytucji międzynarodowych, aby przypomnieć, że Krym jest ukraiński. Potem hucznie świętowano niepodległość Ukrainy. Łyżką dziegciu w beczce miodu był jedynie afront związany z wizytą kanclerz Niemiec – tuż przed świętowaniem.

Jeszcze nigdy Ukrainie nie udało się w ciągu ostatnich 30 lat niepodległości zebrać w jednym miejscu w określonym celu przedstawicieli tak wielu państw świata. Spotkanie przypomniało światu o problemie okupacji Krymu. W inauguracyjnym szczycie Platformy Krymskiej, której ostatecznym celem – według zapowiedzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego – ma być „deokupacja” półwyspu, wzięło udział 46 zagranicznych delegacji. Tak liczna reprezentacja państw i organizacji zagranicznych była dla Ukrainy bezprecedensowa. Na poziomie głów państwa reprezentowane były: Polska, Łotwa, Litwa, Estonia, Słowacja, Rumunia, Węgry, Mołdawia, Gruzja, Słowenia, Chorwacja, Szwecja, Finlandia.

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze