Czerwony odpowiednik Stroopa

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

23 lipca 1951 roku komunistyczny sąd skazał na śmierć Juergena Stroopa. Wyrok wykonano 6 marca 1952 roku, a zwłoki zrzucono prawdopodobnie na „Łączkę”. Wcześniej ten niemiecki oprawca, który kierował m.in. likwidacją getta warszawskiego, był przetrzymywany w jednej celi na Rakowieckiej z kontrwywiadowcą AK Kazimierzem Moczarskim, który napisał o tym książkę „Rozmowy z katem”.

Ale Stroop to niejedyny kat, z którym należałoby przeprowadzić rozmowę. Do dziś żyje na przykład Jerzy Kędziora, także morderca, tyle że komunistyczny. Ale przecież Hitler kumplował się ze Stalinem, czego owocem był choćby antypolski pakt sygnowany przez podwładnych: Ribbentropa i Mołotowa. Czerwony kat żyje na warszawskim Bródnie, gdzie kilka lat temu pojawiły się ulotki: „Poszukiwany! List gończy! Jerzy Kędziora, funkcjonariusz UB. Wyjątkowy sadysta. Torturował i znęcał się podczas śledztwa w więzieniu przy ul. Rakowieckiej nad legendarnym dowódcą AK oraz WiN na Lubelszczyźnie,

     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze