Oligarchowie Putina. „Kapitał” prywatny w służbie Kremla

ŚWIAT [Rosja, zakulisowi pomocnicy reżimu, wielki biznes]

Gdzie czołgi nie mogą, tam Putin wysyła biznesmenów. Mniej to kosztuje finansowo i politycznie. Zwłaszcza gdy chodzi o londyńskie City czy afrykańskie rynki. Lojalnym biznesmenom Kreml pozwala zarabiać, i to bardzo dużo. Ale priorytetem jest zawsze realizacja poleceń reżimu.

Dwa lata temu w wywiadzie dla pewnej zachodniej gazety Władimir Putin stwierdził: „Nie mamy już oligarchów. Oligarchowie to ci, którzy swoje bliskie relacje z władzą wykorzystują do uzyskiwania ekstrazysków. Mamy duże firmy, prywatne lub z udziałem rządu. Ale nie znam żadnych dużych firm, które byłyby traktowane preferencyjnie dlatego, że są blisko władzy”. Jak zwykle, Władimir Putin kłamał. Jeśli spojrzymy na listę najbogatszych Rosjan, okaże się, że wszyscy są powiązani w ten czy inny sposób z władzą, a najczęściej osobiście z samym przywódcą państwa. Dlaczego kagiebista z Kremla, który zasłynął z brutalnej rozprawy z oligarchami trzęsącymi Rosją za czasów Borysa Jelcyna, sam zbudował

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze