Uprowadzony samolot. Błąd Łukaszenki i zysk Putina

FOT. YAUHEN YERCHAK/PAP/EPA.
FOT. YAUHEN YERCHAK/PAP/EPA.

ŚWIAT [Białoruś, Rosja, porwanie samolotu Ryanair]

Więcej na tym straci, niż skorzysta – to pierwszy wniosek po operacji porwania na rozkaz Łukaszenki zachodniego samolotu z białoruskim opozycjonistą na pokładzie. Największym wygranym zaostrzonego konfliktu Mińska z Europą jest oczywiście Rosja.

Trudno przypomnieć sobie podobny akt powietrznego piractwa w wykonaniu jakiegoś europejskiego państwa. Władze Białorusi zmusiły lecący przez białoruską przestrzeń powietrzną cywilny samolot pasażerski zagranicznego przewoźnika do zmiany kursu i lądowania w Mińsku. W eskorcie myśliwca MiG-29 maszyna linii Ryanair zmierzająca z Aten do Wilna zawróciła po tym, jak załoga dostała od Białorusinów informację o rzekomej bombie na pokładzie. Była to szyta grubymi nićmi prowokacja, a chodziło o uprowadzenie z samolotu, gdy ten wylądował w Mińsku, poszukiwanego przez reżim (oskarżonego zaocznie w listopadzie ub.r. za udział w przygotowywaniu nielegalnych demonstracji i strajków) byłego redaktora i współtwórcę prowadzonego na

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze