Zacisze melomana

Kultura [Muzyka]

Recenzje płyt: Sharon Van Etten, EPIC TEN oraz Renaud Capuçon, London Symphony Orchestra, ELGAR. VIOLIN CONCERTO

Goście, goście

[5/6 gwiazdek]

Sharon Van Etten, EPIC TEN  Ba Da Bing!

Warto było wrócić do piosenek Sharon Van Etten sprzed dziesięciu lat. Artystka postanowiła odświeżyć album „Epic”, zapraszając do nagrań wielu fantastycznych gości. Obecność brytyjskiej grupy Idles oznacza dużo gitarowego hałasu, który doskonale sprawdził się w piosence „Peace Sings”. Zupełnie w przeciwnym kierunku zmierza St. Panther, zamieniając oryginalne country „One Day” w nowoczesne R’n’B. Mniej zaskakuje utwór „Don’t Do It”, który okazuje się wręcz idealnie pasujący dla australijskiej piosenkarki Courtney Barnett, a podobne uczucia towarzyszą też spotkaniu z Fioną Apple, która zamyka album kapitalnym coverem „Love More”.  Powrót do Elgara

[6/6 gwiazdek]

     
66%
pozostało do przeczytania: 34%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze