Czterdzieści wieków patrzy na nas

Druga smutna nauka brzmi: nie ma takiego kłamstwa, w które ludzie nie mogliby uwierzyć. Czasem popełnianego zresztą w dobrej wierze. Polacy w 1939 r. naprawdę wierzyli, że są silni, zwarci i gotowi i w parę dni zajmiemy Berlin, a niektórzy młodzi narwańcy martwili się nawet, że wygramy za szybko. Podobnie każdy z odpowiedzialnych za wybuch I wojny światowej kombinował, co na tym zyska, nikt nie przewidywał, że stracą wszyscy, a narody po długich dekadach pokoju ochoczo rzucą się do wzajemnej rzezi. Wierzono Goebbelsowi i Stalinowi, przewodniczącemu Mao i Fidelowi Castro. Niektórzy wierzyli nawet Jerzemu Urbanowi. Wierzono i wierzy się nadal w globalne spiski, wizyty kosmitów, zmowę
[pozostało do przeczytania 36% tekstu]
Dostęp do artykułów: