Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy. Sergiusz Piasecki 1901–1964

FOT. ARCH.
FOT. ARCH.

Historia [Ludzie]

„Jestem Polak, to znaczy: obywatel państwa, które od wieków walczyło o wolność wielu narodów i dlatego przez wieki było darte, sprzedawane, zdradzane i niszczone… Przez 32 lata jestem wrogiem bolszewizmu. Walczyłem przeciw niemu jako partyzant, żołnierz, szpieg, konspirator i wreszcie jako pisarz. Zwalczanie bolszewizmu jest moją ideą i celem mojego życia. Jako wroga najlepiej docenili mnie sam bolszewicy, starając się mnie pochwycić, a później proponując przejście do ich obozu”.

Tak przedstawił sam siebie Sergiusz Piasecki, jeden z najniezwyklejszych polskich pisarzy – a przecież w dziejach literatury polskiej ludzi niezwykłych nie brakowało. Trudno uwierzyć, ale ten uwielbiany przez miliony czytelników na całym świecie pisarz tworzył w języku, który zaczął poznawać samodzielnie jako dorosły człowiek, siedząc w ciężkim więzieniu. Uczył się dlatego, że postanowił właśnie po polsku napisać książkę opartą na własnych przeżyciach.

Od białego do

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze