Głupszej polityki niż ocieplenie z Putinem nie było w polskiej historii. Jak obrońcy demokracji Kreml pokochali

FOT. TOMASZ HAMRAT/GAZETA POLSKA(2), FOTOMAG/GAZETA POLSKA, STOCK.ADOBE.COM
FOT. TOMASZ HAMRAT/GAZETA POLSKA(2), FOTOMAG/GAZETA POLSKA, STOCK.ADOBE.COM

KRAJ [Platforma Obywatelska, Rosja, ocieplenie]

Nawet ci, którzy nie wierzą w siłę rosyjskiej agentury w Polsce i nie lubią PiS, muszą przyznać, że polityka polsko-rosyjskiego ocieplenia z lat 2007–2014 skończyła się widowiskową katastrofą. Tusk, Sikorski i Komorowski, publicyści i celebryci zapowiadali, że Polska buduje zbliżenie Rosji z Zachodem. Zachęca też Moskwę, by zmierzała ku demokratyzacji. A w ten sposób także nasze znaczenie w Europie rośnie. W 2014 roku Rosja faktycznie zbliżyła się do UE poprzez… zajęcie części Ukrainy. Nawiązała też wyjątkowo bliskie relacje z demokratami, głównie za pomocą serwowanej im trucizny. I nikt nie miał wcześniej żadnych logicznych podstaw, by myśleć, że stanie się inaczej.

Nie ma sprawy bardziej wstydliwej dla obozu „obrońców demokracji”. Bo polityka z lat 2007–2014, którą można udokumentować wydarzenie po wydarzeniu, cytat po cytacie, pokazuje, jak rządy PO-PSL opowiedziały się w praktyce po stronie zamordyzmu i imperializmu Putina, a przeciw aspiracjom

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze