Życie na miękko

Felieton [Wrzutka]

Opinię publiczną zaszokowały doniesienia na temat praktyk stosowanych w szkołach artystycznych. Padają ciężkie słowa o upokorzeniu, pogardzie, terrorze psychicznym, ale w gruncie rzeczy wszystko koncentruje się wokół zjawiska tzw. fuksowania, przypominającego osławioną „falę” w wojsku. 

Młody człowiek poddawany jest bezwzględnej obróbce pedagogów i starszych kolegów. Czasem ma to charakter zwykłego znęcania się, częściej stanowi element rytuału inicjacyjnego. Co ciekawe, takie zjawisko nie jest wynalazkiem sowieckim. Np. pod nazwą faggingu istniało w szkolnictwie brytyjskim, gdzie aż do końca ubiegłego wieku normalną praktyką było, że młodsi uczniowie – często z rodzin szlacheckich – służyli w charakterze ordynansów vel lokajów starszym kolegom. Uważano, że najpierw należy człowieka złamać, aby ukształtować go na nowo. W przypadku aktora idea była podobna – student musiał pozbyć się wstydu, oporów, aby móc wcielać się potem przekonywająco w dowolną postać.

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze