Zacisze melomana

Kultura [Muzyka]

Recenzje płyt: Floating Points, Pharoah Sanders, The London Symphony Orchestra, PROMISES oraz Kaśka Sochacka, CICHE DNI 

Czas zadumy

[6/6 gwiazdek]

Floating Points, Pharoah Sanders, The London Symphony Orchestra, PROMISES Luaka Bob

Ile piękna, tęsknoty, a zarazem spokoju przynosi ta niezwykła płyta mistrzów, bo trudno inaczej nazwać spotkanie brytyjskiego DJ-a Sama Shepherda (znanego jako Floating Points), ze znakomitym London Symphony Orchestra i tytanem jazzu – Pharoahem Sandersem. Saksofon 80-letniego dziś Sandersa, zanurzony w subtelnej elektronice Floating Points, brzmi tu zupełnie inaczej niż na dawnych płytach Johna Coltrane’a. Nie szuka przestrzeni do szalonych improwizacji, ale pełen powagi i delikatności, opowiada historię podzieloną na dziewięć krótkich części. Wysłuchacie jej oczarowani aż do ostatnich dźwięków.  Kreślone marzeniami

[5/6

     
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze