Powtórka z miłości

Kultura [Nauka]

Okazuje się, że tematyka pierwszych miłości przestała już kręcić czytelników, tym bardziej że pojęcie to ustępuje innym określeniom – wczesna inicjacja, seks szkolny czy zabawa z ograniczoną odpowiedzialnością. 

Nic więc dziwnego, że tuzy powieści popularnej tacy jak Guilleme Musso czy Michel Bussi, autor omawianej dziś książki „Śniłam za mocno”, chętniej sięgają po emocjonalne relacje „mężczyzn po przejściach” i „kobiet z przeszłością”. Bohaterka Nathalie jest stewardesą, dobrze po czterdziestce, o spokojnym, ustabilizowanym życiu. Dwie dorosłe córki, dwójka wnuków, od prawie ćwierć wieku ten sam mąż – stolarz artysta, a jednak 12 września 2019 roku zdarza się coś, co teoretycznie nie powinno się zdarzyć. Grafik jej rejsów – Montreal, Los Angeles, Dżakarta – okazuje się identyczny jak ten sprzed 20 lat. Co ciekawe, za sterami samolotu siedzi ten sam pilot, prawie identyczna jest obsada pokładowa z dawno niewidzianą przyjaciółką Florence. Ba, do Montrealu

     
59%
pozostało do przeczytania: 41%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze