Etiopska beczka prochu. Czym grozi destabilizacja tego regionu?

FOT. JULIA ZABRODZKA/FORUM
FOT. JULIA ZABRODZKA/FORUM

ŚWIAT [Etiopia, Róg Afryki, wojna w Tigraj]

Wojskowa pacyfikacja prowincji Tigraj i ponad 2 mln uchodźców. Rzezie na tle etnicznym w innych częściach kraju. Do tego grożące otwartą wojną spory z sąsiadami. To Etiopia, kraj pod rządami laureata... Pokojowej Nagrody Nobla. Destabilizacja Etiopii grozi destabilizacją całego Rogu Afryki.

Wojna sił federalnych z prowincją Tigraj zaczęła się na początku listopada. Już wtedy były setki zabitych cywilów i dziesiątki tysięcy uciekających do sąsiednich krajów. Jednak w Polsce krwawy konflikt domowy w Etiopii zainteresował wszystkich dopiero po skandalicznym wpisie jednej z posłanek Lewicy – co swoją drogę pokazuje kompromitujący poziom wiedzy o świecie większości polskich polityków. Zaczęło się od podanej przez Vatican News informacji o masakrze 750 chrześcijan, którzy szukali schronienia w kościele. Jak skomentowała to na Twitterze Małgorzata Prokop-Paczkowska? „A po co Kościół katolicki się tam wpakował? Dlaczego nie uszanował miejscowych wierzeń?”. Ten wpis

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze