Jak Nawalny ośmieszył FSB. Akcja, która pogrążyła mit wszechmocnej służby

ŚWIAT [Aleksiej Nawalny, zamach, Rosja, służby

To musiała być słodka zemsta. Aleksiej Nawalny, z pomocą dziennikarzy śledczych, wziął okrutny odwet na niedoszłych zabójcach. Chyba żadna taka operacja specjalna w historii nie została tak skompromitowana. Znamy nazwiska, twarze, adresy, szczegóły zamachu. To ciężki cios dla najpotężniejszej służby specjalnej Rosji, a więc i dla samego reżimu Władimira Putina.

To był komediodramat w trzech aktach, grany w ciągu jednego tygodnia. Pierwszy akt miał miejsce 14 grudnia, gdy zespół dziennikarzy śledczych przedstawił wyniki dochodzenia wskazującego, że za zamachem na Nawalnego stała FSB. Drugi akt odegrano 17 grudnia – prezydent Putin podczas dorocznej wielkiej konferencji prasowej przyznał, że Nawalny był inwigilowany, ale zaprzeczył, by służby dokonały zamachu. Wreszcie 21 grudnia Nawalny ujawnił nagranie rozmowy z agentem FSB, które w szczegółach potwierdziło wyniki dziennikarskiego dochodzenia i ośmieszyło Putina.  Kompromitacja czekistów

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze