Prawda fikcji

Książka [Sensacja]

Autorka „Wschodniego gambitu” Dorota Kania jest znakomitą dziennikarką śledczą. Można zadać sobie pytanie, po co sięgnęła po trudną technikę powieści, zamiast pozostawać w znajomym dla niej świecie non fiction? Odpowiedź wydaje się prosta. Posługując się beletrystyką, można opowiedzieć głębiej i szerzej o trudnych problemach współczesności, niż zajmując się wyłącznie dokumentem, wymagającym sprawdzania i dokumentowania każdej informacji, kiedy wiadomo, że w naszym świecie nawet oczywistych oczywistości nie daje się schwytać za rękę.

Bohater jest zbiorowy i jest nim Polska – nie ma dat, ale z kontekstu wynika, że są to ostatnie miesiące prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Rządzi Platforma, hulają służby rosyjskie, znakomicie współpracujące z dawnymi przemalowanymi funkcjonariuszami komunistycznymi lub ich młodą agenturą. Obcy kapitał i posłuszne mu media wyznaczają granice sceny, na której rozgrywa się historia wraz z wątkami prowadzącymi do Czeczenii czy na

     
67%
pozostało do przeczytania: 33%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze