Porozumienie Rady Europejskiej wywoła furię

Temat numeru [Unia Europejska, Polska, Węgry, kompromis]

Oni nie robią tego zamieszania wokół tzw. praworządności, żeby ochronić budżet europejski, nie chodzi o żadne rządy prawa, nawet o żaden budżet covidowy czy kryzys gospodarczy. Priorytet to wysadzić z siodła, a przynajmniej najboleśniej jak to możliwe zgrillować władze w Polsce i na Węgrzech – mówi prof. Ryszard Legutko. Z europosłem PiS rozmawia Maciej Kożuszek

W momencie, gdy prowadzimy tę rozmowę, nie wiemy jeszcze, czy kompromis wypracowany przez Polskę, Węgry i prezydencję niemiecką zostanie zaakceptowany przez Radę Europejską. Ale jak Pan Profesor ocenia to rozwiązanie, które w tej chwili leży na stole? Czy ono wystarczy, by chronić polskie interesy?

Myślę, że sam możliwy efekt tych negocjacji, który zawiera się w projekcie konkluzji Rady, jest dobry. Jednocześnie pozostaje jednak kilka rzeczy, które niepokoją. Podstawowa sprawa to to, że w obecnym układzie niekorzystne dla nas rozporządzenie zostaje. Z jednej strony będziemy

11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze