Trump na wojnie z systemem. Walka o drugą kadencję

FOT. CHRIS KLEPONIS/POOL/PAP
FOT. CHRIS KLEPONIS/POOL/PAP

ŚWIAT [Wybory w USA, fałszerstwa, Donald Trump, Joe Biden]

Powiedzieć, że Donald Trump ma pod górkę w walce o udowodnienie, że to on wygrał wybory 3 listopada, to nic nie powiedzieć. Media ogłosiły prezydentem-elektem Joego Bidena i są gotowe walczyć z każdym, kto wobec ich werdyktu ma jakiekolwiek wątpliwości.

Jeśli już przed wyborami wizja tego, jak w oczach danego obywatela wygląda Ameryka, zależała od jego źródeł informacji, to sytuacja powyborcza tylko pogłębiła ten stan rzeczy. W jednej wizji – mediów mainstreamowych – mamy prezydenta elekta, który bez problemu wygrał w pełni uczciwe wybory, a jedynym problemem jest ustępujący prezydent i jego zwolennicy, którzy nie chcą uznać porażki, zagrażając tym samym demokracji, rozumowi i wszystkiemu, co jest przyzwoite na świecie. Druga wizja – wybijająca się czasem w mediach sprzyjających Trumpowi i wśród jego zwolenników – składa się z ciągów liczb, które mają świadczyć o „wielkim wyborczym przekręcie”. W Pensylwanii system informatyczny naliczył 220 tys. głosów

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze