Broniliśmy Krzyża od Giewontu do Bałtyku. Lewaccy bojówkarze, czerwone emerytki i tęczowa gimbaza dostali twardą odpowiedź

FOT. MIROSLAW PIESLAK/FORUM
FOT. MIROSLAW PIESLAK/FORUM

KRAJ [Bolszewicy, naziści, Straż Patriotyczna]

„Pierwszą rzeczą, którą zrobię po przyjeździe do Wilna, będzie to, że rozstrzelam księdza” – mówił Michaił Murawjow „Wieszatiel”, kat powstania styczniowego, chcąc zabić w Polakach nadzieję. Około 3 tysięcy polskich księży zabili Niemcy, w Dachau duchownych poddawano też eksperymentom medycznym. W czasach komunizmu księży mordowano od czasów stalinizmu, a ostatni ginęli w czasie Okrągłego Stołu. Gdy w ostatnich dniach znowu rozpoczęły się napaści na świątynie, patrioci zaczęli znów organizować się przeciwko zbolszewizowanej dziczy. Pierwsi do obrony ruszyli kibice, a za nimi Straż Patriotyczna Klubów „Gazety Polskiej”.   Słowa Jana Pawła II „Brońcie Krzyża od Giewontu do Bałtyku” umieściła na swoim instastory Zofia Klepacka, znakomita polska windsurferka. Nie bez powodu. W Polsce doszło bowiem aż do 22 wtargnięć na msze i 79 uszkodzeń elewacji kościołów, na których znalazły się wulgarne napisy. Takie zdarzenia rzadkie były nawet za komuny, akcja z 3 maja 1982 roku,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze